Wróć do portfolio
Case study

Bring Words

Poradnia logopedyczna, której stronę czyta zaniepokojony rodzic, a nie pacjent.

Strona poradni logopedycznej Bring Words na desktopie i telefonie
Przegląd

Decyduje rodzic, a terapię przechodzi dziecko.

Bring Words prowadzi terapię mowy dzieci od drugiego roku życia: opóźniony rozwój mowy, seplenienie, jąkanie, wady wymowy przed szkołą. Stronę otwiera rodzic, zwykle wieczorem, zwykle po rozmowie z przedszkolem.

Ta osoba nie szuka metody terapeutycznej. Szuka odpowiedzi na pytanie, czy to już czas na specjalistę, i kogoś, kto powie to bez straszenia.

Rola
Projekt i wdrożenie
Zakres
Strona, opis terapii, konsultacje
Czas
5 tygodni
Efekt
Web, mobile, lokalne SEO
Wyzwanie

Strony poradni mówią do specjalistów, a płaci rodzic.

Typowa strona logopedy wygląda jak wypis z podręcznika: nazwy metod, skróty, lista zaburzeń. Rodzic, który wie tylko tyle, że dziecko mało mówi, nie dopasuje się do żadnej z tych pozycji.

Druga skrajność to biel, niebieskie ikonki i uśmiechnięte zdjęcia ze stocka. Wygląda przyjaźnie i nie mówi nic o tym, co wydarzy się na pierwszej wizycie.

Rodzic nie szuka terapii. Szuka kogoś, kto powie mu, czy jest się czym martwić.

Na czym się skupiłem

Ciepły ton, konkretne odpowiedzi, jeden przycisk.

  • Paleta, która uspokaja rodzica

    Miękkie kształty i ciepłe barwy zamiast klinicznej bieli. Pierwsze wrażenie ma obniżyć napięcie, a nie zaimponować listą dyplomów.

  • Objawy opisane językiem rodzica

    Trzylatek mówi mniej niż rówieśnicy, zamienia głoski, zacina się od miesiąca. Nazwy zaburzeń stoją przy każdej z tych sytuacji, a nie zamiast nich.

  • Pierwsza wizyta bez niespodzianek

    Ile trwa, czy rodzic wchodzi do gabinetu, kiedy jest diagnoza i co, jeśli dziecko nic nie powie. Te pytania i tak padają przez telefon.

  • Konsultacja zamiast formularza kontaktowego

    Jedna akcja na całej stronie: umówienie pierwszej konsultacji. Reszta istnieje po to, żeby zdjąć powód do odkładania jej na później.

Efekt

Co się zmienia, gdy strona mówi językiem rodzica.

Telefon zaczyna się od terminu, a nie od tłumaczenia, czym poradnia się zajmuje. Rodzic przychodzi już zorientowany, więc pierwsze spotkanie zajmuje się dzieckiem, a nie procedurą.

Lokalne wyszukiwanie ma tu decydujące znaczenie, bo nikt nie wozi trzylatka przez pół województwa.

Projekt w liczbach

  • 1Główna akcjaUmówienie konsultacji
  • 4Pytania o pierwszą wizytęOdpowiedzi na stronie, nie przez telefon
  • 0Nazw metod w nagłówkachObjawy językiem rodzica
  • UkładyDesktop i telefon, projektowane osobno

To decyzje projektowe, a nie wyniki - projekt koncepcyjny nie ma ruchu do zmierzenia.

Projekt koncepcyjny przygotowany na potrzeby prezentacji - marka i przedstawione wskaźniki mają charakter poglądowy i nie opisują wyników osiągniętych dla klienta.