Pelune
Szkoła freedivingu, której strona rozbraja jeden strach: co się stanie, gdy zabraknie powietrza.

Na ten kurs nikt się nie zapisze bez poczucia bezpieczeństwa.
Pelune uczy nurkowania na jednym wdechu, bez butli. Kursy zaczynają się na basenie, kończą w otwartej wodzie, a największą przeszkodą w zapisie nie jest cena.
Jest nią przekonanie, że trzeba mieć płuca sportowca i mocne nerwy. Strona rozbraja to, zanim ktokolwiek dojdzie do cennika. Bezpieczeństwo jest tu treścią, nie zakładką.
Materiały o freedivingu sprzedają wyczyn, a nie kurs.
Zdjęcia z freedivingu to zwykle jedna osoba dziesięć metrów pod powierzchnią, w ciemnej wodzie, bez żadnego kontekstu. Wygląda pięknie i odpycha każdego, kto nie schodzi na trzy metry.
Do tego dochodzi żargon: statyka, dynamika, FRC, wyrównywanie ciśnień. Człowiek, który chce po prostu spróbować, nie wie nawet, czego szukać.
Nikt nie kupuje kursu, na którym nie wie, co się stanie, gdy zabraknie mu powietrza.
Woda dzieli ekran, a język schodzi na poziom pierwszego kursu.
Linia wody jako podział ekranu
Nagłówek załamuje się pod powierzchnią dokładnie tak, jak każdy tekst oglądany spod wody. Jeden efekt, który od razu mówi, czego dotyczy strona.
Bezpieczeństwo nad cennikiem
Asekuracja jeden na jeden, ratownik na basenie i maksymalna głębokość pierwszego kursu stoją wyżej niż cena, bo to one decydują o zapisie.
Kursy nazwane po ludzku
Zamiast oznaczeń organizacji: pierwszy raz na basenie, pierwsze wyjście na otwartą wodę, dla tych, którzy już schodzą. Kod certyfikatu jest niżej, dla tych, którzy go szukają.
Wymagania podane wprost
Trzeba umieć pływać, nie trzeba mieć kondycji biegacza i nie trzeba przychodzić z partnerem. Tyle wystarczy, żeby zdjąć większość wymówek.
Co się zmienia, gdy strona odpowiada na strach, a nie na ciekawość.
Zapytania przestają brzmieć czy to dla mnie, a zaczynają który termin. Grupy początkujące zapełniają się szybciej niż zaawansowane, bo to do początkujących mówi cała góra strony.
Poniżej nie ma wyników, bo nie ma ich skąd wziąć. Są decyzje, które ten układ wymusił.
Projekt w liczbach
- 1Główna akcjaZapis na kurs basenowy
- 3Poziomy kursuNazwane po ludzku, nie kodem
- 0Żargonu nad cennikiemStatyka i FRC dopiero niżej
- 2×UkładyDesktop i telefon, projektowane osobno
To decyzje projektowe, a nie wyniki - projekt koncepcyjny nie ma ruchu do zmierzenia.
Projekt koncepcyjny przygotowany na potrzeby prezentacji - marka i przedstawione wskaźniki mają charakter poglądowy i nie opisują wyników osiągniętych dla klienta.

